poniedziałek, 14 grudnia 2015

Ustalenia szczytu COP21 Paryż. Roczna emisja CO2 na świecie 2014 r.

fot. wikipedia

Pierwsza czwórka największych ,,trucieli CO2" na świecie odpowiada za 55%, czyli większość światowej emisji CO2 i są to: 
  1. Chiny : 27,5%
  2. Stany Zjednoczone : 16,9%
  3. Indie : 5,9% 
  4. Rosja : 4,7%

 Ustalenia COP21 Paryż:

Ograniczenie ocieplenia do 1,5°C

Kluczowym ustaleniem jest zawarte w Artykule 2 utrzymanie wzrostu globalnych średnich temperatur na poziomie znacznie poniżej 2 stopni Celsjusza ponad poziom przedindustrialny i kontynuowanie wysiłków na rzecz ograniczenia wzrostu temperatur do 1,5 stopnia.

To cel bardziej ambitny od ustalonego 6 lat temu w Kopenhadze, gdzie blisko 200 krajów zadeklarowało zamiar ograniczenia ocieplenia do 2°C względem epoki przedprzemysłowej.

Z punktu widzenia Polski pozostaje przyjąć do wiadomości, że świat stoi na progu wielkiej transformacji. Dalsze pozostawanie w węglowych okopach, w konflikcie z Unią Europejską, ale też resztą świata, ze Stanami Zjednoczonymi i Chinami włącznie, nie ma żadnego sensu. Naszym zadaniem powinno być teraz wytyczenie optymalnej dla polskiej gospodarki ścieżki zmian, tak, żebyśmy byli beneficjentem wielkiego nowego rynku, a nie skansenem i ofiarą transformacji.


Długoterminowy cel zerowych emisji netto

Aby osiągnąć ten długoterminowy cel, strony będą dążyć do osiągnięcia szczytu emisji gazów cieplarnianych "tak szybko jak to możliwe", uznając, że nastąpi to później dla krajów rozwijających się. Następnie kraje mają dokonywać szybkiej redukcji emisji i w drugiej połowie stulecia osiągnąć balans pomiędzy antropogenicznymi źródłami emisji i pochłaniania gazów cieplarnianych.

Działania na rzecz do redukcji emisji

Przed konferencją 187 krajów złożyło dobrowolne zobowiązania do redukcji emisji, określane jako INDC (Intended Nationally Determined Contributions – Planowane Wkłady Zamierzone przez Kraje). Obejmują one cele do realizacji w okresie 2020-2030. Ich realizacja pozwoliłaby na ograniczenie ocieplenia do 2,7-3,5°C do końca stulecia i znacznie więcej później (patrz Szczyt klimatyczny: nawet jak wszyscy dotrzymają zobowiązań to i tak jesteśmy "usmażeni").
W tekście porozumienia znalazły się więc zapisy dotyczące okresowych przeglądów realizacji zobowiązań co 5 lat, poczynając od 2023 roku, z myślą o ich pogłębianiu tak, aby były wystarczające do osiągnięcia globalnego celu powstrzymania ocieplenia poniżej uzgodnionego limitu.

Finanse

W porozumieniu uwzględniony jest mechanizm kompensacji szkód powodowanych w narażonych na zmianę klimatu  krajach. Dotyczy to zarówno nagłych katastrof pogodowych jak i powoli zachodzących zdarzeń, takich jak np. wzrost poziomu morza. W dokumencie zawarty jest zapis, którego domagały się Stany Zjednoczone, stwierdzający, że porozumienie nie stanowi podstawy dla roszczeń finansowych lub kompensacji dla ofiar zmiany klimatu.
Ponadto od 2020 roku kraje rozwinięte będą przekazywać krajom rozwijającym się 100 miliardów dolarów rocznie na inwestycje w ograniczanie emisji i adaptację do zmiany klimatu. Według porozumienia do 2025 roku wsparcie ma ulec zwiększeniu.
Środki te będą rozliczane w ramach Green Climate Fund (GCF). Do tej puli będą wliczane wszystkie inwestycje z krajów rozwiniętych, zarówno prywatne jak i pomoc rozwojowa państw. Z tego 60 miliardów już zostało „zaliczone”, do zmobilizowania pozostaje więc jeszcze 40 miliardów. Polska ustami premier Beaty Szydło zadeklarowała symboliczne 8 mln dolarów. Źródło:  naukaoklimacie.pl

1 komentarz:

  1. Z jednej strony wszechobecny smog, a z drugiej wysokie ceny ogrzewania gazowego, tak źle i tak niedobrze :(

    OdpowiedzUsuń