Ministerstwo sprawiedliwości USA wystąpiło z pozwem cywilnym przeciwko agencji ratingowej Standard & Poor's, domagając się od niej 5 mld dolarów tytułem strat
Według pozwu, złożonego w poniedziałek w sądzie federalnym w Los Angeles, S&P zawyżała ratingi i za nisko szacowała ryzyko w odniesieniu do papierów wartościowych opartych o wierzytelności hipoteczne, kierując się chęcią uzyskania dodatkowych zleceń od emitujących te papiery banków inwestycyjnych. Ponadto agencja oszukańczo twierdziła, że jej oceny były obiektywne.
Przeszacowane i jak się okazało w znacznej części niespłacalne wierzytelności hipoteczne wywołały jesienią 2008 roku poważne wstrząsy na globalnym rynku finansowym, czego najbardziej spektakularnym przejawem był upadek banku inwestycyjnego Lehman Brothers. W następstwie tego cały prawie świat pogrążył się w głębokiej recesji.
W wydanym we wtorek komunikacie S&P uznała zarzuty pozwu za bezpodstawne. "Twierdzenia, iż świadomie zawyżaliśmy ratingi, wiedząc, iż powinny być niższe, są po prostu nieprawdziwe" - oświadczyła agencja. (PAP)
Można przypuszczać, że jest to pozew wybiórczy, bo w 2008r. żadna agencja ratingowa nie przewidywała kryzysu i dawały najwyższe noty wiarygodności finansowej. Ponadto S&P jako jedyna w sierpniu 2011r. obniżyła rating USA o jeden poziom i stało to się po raz pierwszy w historii.
Poniżej mój link na temat możliwego bankructwa USA w ciągu 3 lat:
http://biznesownik.blogspot.com/2013/01/czy-stany-zjednoczone-zbankrutuja-w.html