wtorek, 16 kwietnia 2013

Czy przez abonament RTV Tusk przegra wybory?

 
flowtv.org
Donald Tusk w 2007 roku w swoim wystąpieniu zasugerował nie płacenie abonamentu radiowo-telewizyjnego i wiele osób  zaprzestało płacenia składek na rzecz telewizji publicznej.
Obecnie Poczta Polska przy udziale Urzędu Skarbowego egzekwuje zaległy abonament naliczając odsetki karne.  Rozpoczęto działania po wydaniu w dniu 16 marca 2010 r. wyroku przez Trybunał Konstytucyjny.
Poczta Polska wysyła zawiadomienie informując o wysokości zadłużenia, a po upływie 7 dni od doręczenia pisma rozpoczyna się postępowanie egzekucyjne.



Tusk: Uprościmy podatki i zlikwidujemy abonament RTV

łup, PAP
31.10.2007 , aktualizacja: 31.10.2007 00:00

,, Tusk potwierdził, że jego przyszły rząd chce wycofania naszych wojsk z Iraku. Misję w tym kształcie chcemy zakończyć w 2008 r. - powiedział.

Przewodniczący PO zapowiedział ograniczenie, a potem zniesienie abonamentu radiowo-telewizyjnego. Przestańmy udawać, że płacimy abonament na telewizję publiczną, a ona jest telewizją rządową. Będziemy chcieli wyegzekwować misyjność mediów. Będę zawsze wszystkim mówił kolegom z PO i PSL, że kto rządzi mediami publicznymi, przegrywa wybory. Chcę - powiedział - żeby wybili sobie wreszcie z głowy to, że muszą być koniecznie w mediach publicznych. Ta ekipa zrobiła z telewizji publicznej rzecz najgorszą, mamy zwyrodnienie w ośrodkach regionalnych. Wszystkich, którzy tak drastycznie nadużyli mediów publicznych do własnych celów politycznych, czeka bardzo surowe rozliczenie. Nie wykluczam, że także w trybie karnym. Nie chcę straszyć prywatyzacją, lecz oczekuję od mediów publicznych misji.”  ( gazeta.pl)

Czy nie dotrzymanie słowa, może stać się przyczyną przegrania następnych wyborów? Ostatni sondaż pokazuje, że może tak się zdarzyć.


 

czwartek, 11 kwietnia 2013

Plan budowy dróg do 2020r.

Powyższa mapa z dnia 10.04.2013r. ( aktualne plany rządu) dostępna jest w formacie pdf na stronie GDDKiA:

http://www.gddkia.gov.pl/pl/1037/sprawdz-na-mapie-przygotowanie-drog-i-autostrad

Analiza mapy:
- brak w planie obwodnicy Olsztyna ( małe poparcie dla PO)
- droga ekspresowa S6 od Szczecina przez Kołobrzeg do Gdańska do 2020r.
- droga ekspresowa S3 ( Południe- Północ) od Lubawki ( granica z Czechami) do Świnoujścia do 2020r.
- droga ekspresowa S7 od Krakowa przez Warszawę do Gdańska do 2020r. oraz Lubień- Rabka
- droga ekspresowa ze Słowacji do Litwy zaczynająca się przed Rzeszowem ( kawałek będzie brakować) przez Lublin, Warszawę, Łomżę, Suwałki aż na Litwę;
- droga ekspresowa S8 Warszawa- Białystok z obwodnicą północną;
- autostrada A1 Gorzyce - Gdańsk, przy czym Kowal-Toruń za rok, obwodnica wschodnia Łodzi za 2 lata,
- droga ekspresowa S5 Wrocław przez Poznań, Bydgoszcz do Grudziądza i A1 do Gdańska.
Więcej informacji można znaleźć analizując mapę.

Reasumując: wiele dróg prowadzi do Gdańska. 

Może trochę nie na temat, ale mem pierwsza klasa w związku z wizytą premiera Donalda Tuska w Nigerii. Kim Dzong Un podgląda premiera Tuska stojącego na podium podczas oficjalnego powitania w Nigerii i niewątpliwie mu zazdrości.

Bezpośredni odnośnik do obrazka

Narodowy Bank Polski zarabia i łata budżet kraju



Zysk Narodowego Banku Polskiego za 2012 r. wyniósł około 5,5 mld zł, z czego 95 proc. trafi do budżetu - powiedział w środę na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej prezes NBP Marek Belka.

Belka poinformował, że Rada Polityki Pieniężnej przyjęła sprawozdanie finansowe NBP za 2012 r. "Chciałem potwierdzić te enuncjacje, które dotychczas się ukazywały w mediach, że zysk NBP wyniósł ok. 5,5 mld zł, z czego 95 proc. zostanie przelanych do budżetu państwa, o ile oczywiście Rada Ministrów przyjmie sprawozdanie finansowe" - powiedział Belka.

W budżecie na 2013 rok zapisano 401,9 mln zł wpłaty z NBP. W 2011 roku NBP osiągnął 8,6 mld zł zysku. Do budżetu państwa trafiło z tej kwoty w 2012 roku 8,2 mld złotych. W 2010 roku bank centralny osiągnął 6,5 mld zł zysku, z czego wpłacił w 2011 r. do budżetu państwa ok. 6,2 mld zł.

Zgodnie z ustawą o Narodowym Banku Polskim zysk NBP, pomniejszony o 5-procentowy odpis na fundusz rezerwowy, jest przekazywany do budżetu państwa. ( PAP)
Narodowy Bank Polski bardzo dobrze zarządza swoi aktywami i pomnaża je, dbając jednocześnie o inflację. Aktywa NBP ( rezerwa budżetu Polski) na koniec marca 2013 roku wyniosły około 85 miliardów EURO ( 85000 milionów EURO) i wzrosły w stosunku rocznym o około 14%. 
Na koniec stycznia 2013 r. Polska posiadała papiery dłużne USA o wartości 33200 mln USD ( 33,2 mld USD) - wynika z danych amerykańskiego Departamentu Skarbu. Zastanawia jeden fakt, czy nie lepiej by było ,,odebrać dług" Stanom Zjednoczonym i obniżyć ( spłacić) dług Polski o około 104000 mln PLN ( 104 mld PLN). Aktywa NBP spadły by niewiele, bo z 107900 mln USD (107,9 mld USD) do 74700 mln USD (74,7 mld USD), a pewne jest jedno, że koszty obsługi zadłużenia Polski spadły by znacząco.

wtorek, 9 kwietnia 2013

Spadający dług Polski. W lipcu deflacja.

Państwowy dług publiczny na koniec 2012 r. wyniósł 840,5 mld zł wobec 815,3 mld zł na koniec 2011 r. Wg wstępnych szacunków relacja państwowego długu publicznego do PKB wyniosła 52,7% wobec 53,5% na koniec 2011 r. Spadek relacji długu publicznego do PKB w 2012 r. nastąpił po raz pierwszy od 2007 r.
Dług sektora instytucji rządowych i samorządowych (wg definicji UE) na koniec 2012 r. wyniósł 886,8 mld zł wobec 859,1 mld zł na koniec 2011 r., a jego relacja do PKB wyniosła 55,6% wobec 56,4% na koniec 2011 r.
Jeśli odliczy się przyrost wolnych środków zgromadzonych dodatkowo na prefinansowanie potrzeb pożyczkowych 2013 r., to relacja długu publicznego do PKB na koniec 2012 r. byłaby jeszcze niższa i wyniosła odpowiednio 51,9% w przypadku definicji polskiej i 54,8% w przypadku definicji unijnej.
Spadek relacji długu publicznego do PKB w 2012 r. nastąpił po raz pierwszy od 2007 r.
Odnosząc te dane do prognoz Komisji Europejskiej dla państw UE można stwierdzić, że w 2012 r. w Polsce miał miejsce najwyższy w całej Unii Europejskiej spadek relacji długu do PKB (bez uwzględnienia Grecji, której dług został zrestrukturyzowany i Węgier, gdzie znacjonalizowano OFE). Dla porównania, relacja długu do PKB uległa obniżeniu tylko w 6 z 27 państw UE podczas gdy w całej UE wzrosła o 4,1 p.proc., w Wielkiej Brytanii o 4,6 p.proc. a w Hiszpanii aż o 19,1 p.proc. ( mf.gov.pl)


poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Polska wspiera charytatywnie Rosję


Gazociąg Jamał 2 zablokuje konkurentów Gazpromu 

 Prosiłem, aby Pan powrócił do projektu Jamał-Europa 2. Chodzi o podniesienie niezawodności zaopatrzenia w gaz Polski, Słowacji, Węgier - mówił Putin do Millera. A szef Gazpromu przedstawił założenia projektu nowego gazociągu, dodając: "Przeprowadziliśmy negocjacje na poziomie korporacyjnym z naszymi węgierskimi, słowackimi i polskimi kolegami". Skoro w środę było już po negocjacjach, to tym bardziej zdumiewające było oglądane w piątek w Polsce zaskoczenie premiera, ministra skarbu i zarządu PGNiG.

Po co ta rura?

Gazprom rzucił na stół - na razie niezobowiązująco - plan, który może zmienić gospodarczy i polityczny rozkład sił w Europie Środkowej. Projekt stawia pod znakiem zapytania konkurencyjne projekty energetyczne (np. wydobycia gazu z łupków) i może być wykorzystane przez Gazprom przeciw Polsce jako atut w negocjacjach.

Jeśli rząd zgodzi się na ten projekt, to w Kijowie mogą to wykorzystać jako pretekst do rezygnacji z eurointegracji i zwrotu ku Moskwie. A odium za to spadnie na Warszawę.

Proponowaną rurę przez Polskę Gazprom i Putin nazywają projektem Jamał-Europa2, czyli drugą nitką gazociągu jamalskiego. To niezgodne z ciągle obowiązujący porozumieniem rządów Polski i Rosji z 1993 r., które przewidywało budowę przez Polskę dwóch nitek tranzytowego gazociągu jamalskiego z Białorusi do Niemiec o łącznej przepustowości 67 mld m sześc. gazu rocznie. Pod koniec 1999 r. wybudowano pierwszą nitkę tego gazociągu o przepustowości ponad 30 mld m sześc. Druga nitka miała być gotowa w 2001 r., ale nigdy jej nie zaczęto budować i już w 1998 r. Gazprom zaczął się wycofywać z planów tej inwestycji.

W 2003 r. rządy Polski i Rosji ustaliły, że sprawę drugiej nitki gazociągu jamalskiego "zaktualizują" do końca 2004 r.. ale wówczas zrezygnował z tego wicepremier Jerzy Hausner.

Propozycja Moskwy przypomina tzw. pieremyczkę, czyli gazociąg z Białorusi na Słowację, którego budowę już w 2000 r. proponowali Gazprom i Putin. Rura ta miała umożliwić ograniczenie tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę. Także wtedy Moskwa przedstawiała pieremyczkę jako drugą nitkę gazociągu jamalskiego.

Konsekwencje dzisiejszej propozycji Rosji idą dalej. Gazprom ułożył już przez Bałtyk gazociąg Nord Stream do Niemiec (z odnogą do Czech) omijający Europę Środkową. Do 2018 r. Rosjanie chcą też ułożyć gazociąg South Stream, który przez Morze Czarne zamknie od południa Europę Środkową w pętli Gazpromu.

Dziś proponowany gazociąg przez Polskę z Białorusi do Słowacji i Węgier umożliwiłby nie tylko ograniczenie tranzytu gazu przez Ukrainę, jak pieremyczka, ale - po zbudowaniu obu Stream'ów - całkowite jego wstrzymanie. To mogłoby zaburzyć działanie ukraińskich gazociągów i byłoby ciosem w gospodarkę Ukrainy zabiegającej o stowarzyszenie z UE.

Donald Tusk poinformował, że dzięki dobrym stosunkom z prezydentem Włodzimierzem Putinem udało się w końcu wynegocjować opłaty za przesył rosyjskiego gazu przez terytorium Polski.
Dzięki porozumieniu od 1 stycznia 2014 r. z tego tytułu do polskiego budżetu będzie wpływać kwota ponad 2 mld USD rocznie.
Gazprom nie płaci Polsce za tranzyt gazu przez nasze terytorium na zachód Europy od 1993 r.

Źródło: tomaszcukiernik.pl
Opracował: TC
PS. Prima Aprilis. Prawdą jest tylko to, że Gazprom nie płaci Polsce za tranzyt gazu przez nasze terytorum na zachód Europy od 1993 r., choć inne kraje otrzymują za to pieniądze.
http://korwin-mikke.pl/polska/zobacz/rosja_bedzie_placic_polsce_za_przesyl_gazu/74785

Ale pod koniec 2008 r. arbitraż w Moskwie uznał racje polskiej firmy i nakazał Gazpromowi wyrównać zaległości za 2006 r., doliczając do tego 1,88 mln dol. karnych odsetek.

Wyrok w trybie nadzoru potwierdziły sądy kolejnych instancji w Rosji, a pod koniec 2009 r. Najwyższy Sąd Handlowy Federacji Rosyjskiej oddalił kasację Gazpromu od niekorzystnego dla koncernu wyroku.

Nie chodziło tylko o pieniądze. Arbitraż w Moskwie potwierdził, że za tranzyt gazu przez Polskę Gazprom powinien płacić według stawek obliczanych zgodnie z polskim prawem - jak przewidywały ówczesne gazowe umowy rządów Polski i Rosji.

Tego sukcesu Warszawa nie wykorzystała.

Na podstawie nowej umowy gazowej z Rosją, którą wynegocjował wicepremier Waldemar Pawlak, PGNiG w zeszłym roku ( 2011r) zgodziło się anulować długi Gazpromu za tranzyt gazu.

W umowie tej usunięto wymóg kalkulowania taryf EuRoPol Gazu zgodnie z polskim prawem. Tę prostą zasadę zastąpił kuriozalny zapis o obliczaniu taryf w taki sposób, by od 2010 r. zapewnić spółce "docelową wielkość rocznego zysku netto na poziomie 21 mln zł" waloryzowanego potem o wskaźnik inflacji. A jeśli spółka nie uzyska takiego zysku, to różnica powinna być "uwzględniona" przy kalkulacji taryfy na kolejny rok. ( rp.pl)
parkiet.com

Mówi się powszechnie, że tzw. Jamał-2 do Słowacji da Polsce zarobić na tranzycie. Przykład obecnego Jamał-1 do Niemiec pokazuje, że to nie prawda. Właścicielem ,,rury" jest EuRoPolGAZ ( po 48% GAZPROM, PGNIG i 4% Gas-Trading ), czyli rząd Polski ma niewiele do powiedzenia. Skandalem można nazwać fakt, że tranzyt gazu przez terytorium Polski odbywa się praktycznie bez opłat.

 Widocznie Gazprom jest tak biedną firmą, że Polski rząd postanowił ją dotować.