W końcu maja 2015 r. liczba bezrobotnych zarejestrowanych
w urzędach pracy wyniosła 1702,1 tys. osób (w tym 874,2 tys. kobiet)
i była niższa niż przed miesiącem o 80,1 tys. osób. W ujęciu rocznym
spadła o 284,6 tys. osób, tj. o 14,3%. Bezrobotni zarejestrowani
w urzędach pracy w końcu maja 2015 r. stanowili 10,8% cywilnej ludności aktywnej zawodowo (w kwietniu
2015 r. – 11,2%; w maju 2014 r. – 12,5%). W końcu omawianego miesiąca
urzędy pracy dysponowały ofertami pracy dla 85,2 tys. osób (przed
miesiącem 79,0 tys.; przed rokiem 66,8 tys.).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty
środa, 24 czerwca 2015
poniedziałek, 19 maja 2014
Patologia w urzędzie pracy
Rekord? Jest na stażu od 3 lat. "Bo ktoś musi obsługiwać komputer"
Serwis gazeta.pl przedstawia zadziwiającą historię kobiety, która od trzech lat jest stażystką w kieleckim Miejskim Urzędzie Pracy. Jak czytamy w gazeta.pl:
- Sytuacja taka ma miejsce w związku z problemami zdrowotnymi naszej pracownicy - tłumaczy Rafał Szwed, rzecznik Miejskiego Urzędu Pracy w Kielcach. Dodaje, że lekarz zabronił urzędniczce obsługiwać komputer, w związku z tym władze instytucji doszły do wniosku, że potrzebna jest jej pomoc. I wydelegowano do tego jedną z bezrobotnych.
Stażystka tak się sprawdziła przy obsłudze komputera urzędniczki, że robi to do tej pory, zmieniając tylko oficjalne stanowiska.
Pojawia się oczywiście pytanie, dlaczego w takim razie w pracy biurowej trzymana jest urzędniczka, która nie potrafi obsługiwać komputera. Kierownictwo MUP podkreśla jednak, że ceni jej doświadczenie.
Co ciekawe, mimo tylu lat na stażu w jednym biurze, stażystka- rekordzistka nie może liczyć na stałe zatrudnienie. Jak wyjaśniają w MUP:
Urzędniczce będzie pomagał ktoś z naszych pracowników. Nie mamy pieniędzy, by zatrudnić stażystkę.
Po 21 października rekordzistka będzie musiała więc szukać nowego zajęcia. Może kolejnego stażu? Źródło: hotmoney.pl
Zamiast dać stażystce pracę na etat to ,,trzyma się swoich", bez względu nas ich kompetencje. Po co są urzędy pracy? Żeby zapewnić pracę ,,biurwom" z PUP?
poniedziałek, 17 lutego 2014
Ranking miast: praca, pieniądze i mieszkanie
41 proc. młodych wciąż mieszka z rodzicami. Bo brak pracy, niskie
zarobki, drogie mieszkania... Wszędzie jest tak samo kiepsko, czy są
miasta bardziej przyjazne?
Ekonomia, chociaż ważna, nie decyduje jednak o wszystkim. Nawet dobra praca i wysokie zarobki nie gwarantują dobrego startu w samodzielnym życiu, jeśli młodzi rodzice, szczególnie ci posiadający więcej dzieci, muszą za wszystko płacić z własnej kieszeni, a miasto nie pomaga im lub pomaga niewiele.
Ekonomia, chociaż ważna, nie decyduje jednak o wszystkim. Nawet dobra praca i wysokie zarobki nie gwarantują dobrego startu w samodzielnym życiu, jeśli młodzi rodzice, szczególnie ci posiadający więcej dzieci, muszą za wszystko płacić z własnej kieszeni, a miasto nie pomaga im lub pomaga niewiele.
Cały tekst: wyborcza.pl
Podium miast wg utrzymania się i mieszkania:
1. Gdańsk
2. Warszawa
3. Poznań i Wrocław
Najgorzej prezentuje się : Białystok, Rzeszów i Lublin.
Podium miast wg utrzymania się i mieszkania:
1. Gdańsk
2. Warszawa
3. Poznań i Wrocław
Najgorzej prezentuje się : Białystok, Rzeszów i Lublin.
piątek, 23 sierpnia 2013
Łatwiejszy dostęp do 51 zawodów: instruktor nauki jazdy bez egzaminu, bibliotekarz ze średnim
Ustawa ułatwia dostęp do 51 zawodów. Wchodzące dzisiaj w życie przepisy dotyczą wykonywania zawodów: adwokata, radcy prawnego, geodety, notariusza, bibliotekarza, komornika, pracownika sądu i prokuratury, profesji związanych z żeglugą śródlądową, zawodów związanych z pośrednictwem pracy, syndyka, trenera, instruktora nauki jazdy i egzaminatora.
czwartek, 10 stycznia 2013
Pracownicy banku podrabiali podpisy.
Prokuratorom
z Bydgoszczy udało się postawić przed sądem dziesięciu
bankowców z oddziału banku Polbank z ul. Kraszewskiego w Bydgoszczy, którzy
"załatwiali" pożyczki ludziom bez odpowiedniej zdolności kredytowej.
Bankowcy kopiowali podpisy kredytobiorców w prosty sposób. Przykładali dokument do szyby. Wcześniej zmieniali ich oświadczenia, dopisując na przykład, że ktoś jest właścicielem całej nieruchomości, a nie tylko jej części. To dawało podstawę do przyznania wyższej kwoty pożyczki.
Nieuczciwi pracownicy banków otrzymywali za wyrobienie swojej normy prowizję, a za "wzorową" pracę wysokie premie. W ten sposób uzyskali dla swoich klientów 74 kredyty w kwocie od 80 tys. do 120 tys. zł.
Wszystkim grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia - mówi Jan Bednarek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
Źródło: Gazeta.
Miałem kilka lat temu konto w tym banku, lecz zrezygnowałem ze względu na niską jakość obsługi.
Jak widać, nawet bankowcom nie można ufać. Co sądzicie na ten temat?
Subskrybuj:
Posty (Atom)



